Nieuczciwe praktyki w branży IT

Na rynku jest coraz więcej konkurencji. Niestety wiąże się to także z tym, że wśród tej konkurencji jest coraz więcej nieuczciwej konkurencji. Konkurencja jest czymś pozytywnym dla klientów, którzy mogą liczyć na bardziej przystępne ceny w obrębie przedmiotu swoich zainteresowań. Niestety cena nie zawsze idzie w parze z jakością, o czym nie jedna osoba mogła się o tym przekonać.

Oczywiście psalmy pochwalne, pod adresem firm, które generują właśnie takie nieuczciwe praktyki to standard i z reguły nie mają one nic wspólnego z rzeczywistością. Takie firmy działają na zasadzie jak najwięcej i jak najszybciej a martwić będziemy się później.

konkurencja w IT

Jak działa nieuczciwa konkurencja?

Nie jest to raczej nowe zjawisko na rynku, ale w ostatnim czasie wzrosło na sile i może być dosyć uciążliwe. Jak działa nieuczciwa konkurencja? Sposób działania jest w każdym przypadku bardzo podobny. Klient, który obecnie współpracuje z nami, dostaje na skrzynkę pocztową wiadomość zawierającą krótki raport, który dotyczy stanu jego strony. Wiadomość taka, zawsze zawiera krytyczne błędy znajdujące się na stronie i uwagi w kierunku agencji, która aktualnie obsługuje daną stronę.

Taka wiadomość zawiera w sobie dużo więcej kłamstw niż prawdy i dotyczy głównie elementów, które nie mają już wpływu na SEO oraz zajmowaną pozycję. Co może sprawić taka wiadomość. Jest kilka możliwości:

  • Może doprowadzić do zerwania umowy z obecną firmą lub agencją.
  • Narazić klienta na straty związane z rozwiązaniem umowy z obecną firmą/agencją.
  • W przypadku, jeżeli raport jest obszerny - prowadzi do straty czasu przez firmę, która aktualnie obsługuje klienta w celu wyjaśnień co zawiera raport i jakie elementy raportu są nieistotne (99% takich raportów to generowane przez automat wypociny, które z rzeczywistością nie mają nic wspólnego).
  • Problem w odzyskaniu wcześniejszych pozycji.
  • Wszystkie szkody jakie wyrządziła nowa firma zostaną przerzucone na wcześniejszą firmę lub agencję.

Skąd tyle konsekwencji? Po otrzymaniu takiego raportu możemy liczyć się z krótkotrwałym zainteresowaniem ze strony takiej firmy. W zasadzie zainteresowanie naszą stroną kończy się w momencie podpisania umowy z taką firmą, ponieważ polityka takiej firmy opiera się na zapewnieniu jak największej ilości klientów w swoim portfelu. Takie postępowanie spycha na dalszy plan jakąkolwiek uczciwość w stosunku do Klienta i polega tylko na mydleniu oczy oraz spychologii.

Wiele takich firm nie posiada nawet podstawowych narzędzi potrzebnych do monitorowania stanu strony, nie mówiąc już o narzędziach pomagających i wspierających stronę w wynikach wyszukiwania.

Czy konkurencja może narazić na straty?

Można sobie wyobrazić taką sytuację gdzie mamy w miarę dobre pozycje w wynikach wyszukiwania. Współpracujemy z jedną firmą lub agencją, która dba o widoczność naszej domeny i jest to dobra współpraca, która trwa już wiele lat. Otrzymujemy na skrzynkę mailową wiadomość o tym, że nasza strona słabo sobie radzi w wynikach wyszukiwania, są na niej rażące błędy i ogólnie taka strona nie powinna funkcjonować w Internecie. Na końcu raportu jest zawarta informacja, że firma x oferuje takie usługi na połowę ceny i gwarantuje lepsze wyniki niż firmy, z którymi aktualnie współpracujemy.

Wtedy zaczynamy kalkulować. Skoro raport wykazał tyle błędów to z pewnością obecna firma lub agencja się nie przykłada i nie interesuje się tym, jak wygląda nasza strona. Z jakiej racji mam więc płacić takiej firmie skoro firma x zrobi to taniej i jeszcze daje gwarancje lepszych pozycji.

Po takiej kalkulacji istnieją dwa scenariusze. Albo firma lub agencja otrzymuje natychmiastowe wypowiedzenie aktualnej umowy (umowa z firmą x jest już zawarta na bardzo atrakcyjnych warunkach) lub zapytanie w sprawie aktualnego stanu strony. Ten drugi scenariusz jest rzadkim przypadkiem, ponieważ część osób nie myśli racjonalnie widząc ofertę o połowę tańszą i to jeszcze w przypadku, jeżeli jest na coś gwarancja.

I tutaj powinny pojawić się pierwsze lampki ostrzegawcze, jeżeli mowa o SEO. Dlaczego? Ktoś, kto daje gwarancje na wysokie pozycje w wynikach wyszukiwania najlepiej jak jeszcze są to pozycje w TOP3, to albo kłamie albo po prostu nie zna się na specyfice pozycjonowania. Czasami niewiedza kumuluje się z kłamstwem, ponieważ taka firma zrobi wszystko, aby zyskać klienta.

Druga sprawa jest taka, że takim firmom zależy głównie na krótkotrwałej współpracy trwającej około 2-3 miesięcy w porywach do 6 miesięcy. Tutaj kolejny raz powinna się palić lampka ostrzegawcza.

Podpisując nową umowę z firmą i kończąc współpracę z poprzednią firmą, należy pamiętać o tym, że efekty pracy firmy, z którą rozwiązaliśmy umowę, będą widoczne jeszcze od 2 do 6 miesięcy.

konkurencja w branży IT

Co wynika z takiej strategii? Nic innego jak to, że po podpisaniu umowy nowa firma nie będzie musiała praktycznie nic robić, bo efekty i wzrosty pozycji będą zasługą jeszcze poprzedniej firmy. W momencie jak zadamy takiej firmie pytanie, co robią lub co robili przez ostatnie pół roku od podpisania umowy, w większości otrzymamy lakoniczne odpowiedzi, że coś tam było robione, ale nie zostanie do końca wyjaśnione co. Taka firma liczy się z tym, że w ciągu tego pół roku nie trzeba nic robić poza wystawianiem faktur, a później będzie można szukać innego klienta, u którego nie trzeba będzie nic robić tylko brać pieniądze za nic.

Czy warto rozwiązywać umowę na rzecz konkurencji?

Odpowiedź na to pytanie jest kwestią indywidualną i mam nadzieję, że po przeczytaniu tego wpisu takie decyzje będą podejmowane bardziej rozważnie. Sytuacje, kiedy klient wyszedł na rozwiązaniu umowy dobrze można policzyć na palcach jednej ręki. W większości kończy się to rozczarowaniem, dodatkowymi kosztami (takie umowy krótkotrwałe często zawierają klauzulę dotyczącą kar umownych za wcześniejsze jej rozwiązanie) i powrotem do poprzedniej firmy na gorszych warunkach.

Konkurencja jest dobra, ale jeżeli jest to uczciwa konkurencja i nie naraża klienta na straty. Niestety takich firm jest coraz mniej a firmy, które stosują metody z tego wpisu, są firmami niegodnymi zaufania i decydując się na taką współpracę, możemy liczyć się ze stratami finansowymi oraz spadkiem widoczności w wynikach wyszukiwania.

Close Menu